Zygmunt Krasiński

„Dzieła zebrane. Nowe wydanie”, t. 1-8 (12 woluminów)

Wysyłamy w ciągu 5 dni
Wysyłamy w ciągu 5 dni
Rok wydania:
2017
Nr wydania:
pierwsze
Wydawca:
Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika

380,00 zł

Zygmunt Krasiński

„Dzieła zebrane. Nowe wydanie”, t. 1-8 (12 woluminów)

Kategoria produktu:

Redakcja naukowa - Mirosław Strzyżewski

Tom 1: Wiersze, opracowanie edytorskie Maciej Szargot.

"Kiedy Zygmunt Krasiński zaczął pisać wiersze? Konstanty Gaszyński notował we wspomnieniowej książce zatytułowanej "Zygmunt Krasiński i moje z nim stosunki": W roku 1836, w wiośnianym miesiącu maju, w którym śpiewają słowiki, a fiołki i róże kwitną, Zygmunt po raz pierwszy zapróbował pisać wierszem. Ale że w każdym zawodzie początki są arcytrudne i każda sztuka wymaga długiej pracy i wprawy, ta pierwsza próba rymotwórcza nie bardzo się udała iten, co miał dojść do takiej doskonałości muzycznej i artystycznej wierszowania w "Przedświcie", w "Ostatnim" i w "Psalmach przyszłości", łamać się musiał przez pięć lat blisko z mechanicznymi trudnościami miary i rytmu! O tym, że były to wiersze „pierwsze w życiu”, Krasiński zaświadczył w liście do Gaszyńskiego, przesyłając przyjacielowi kolejne utwory do oceny. Taki też sąd upowszechnił się w literaturze przedmiotu. Zgodnie z nim wiersze autora "Przedświtu" powstały po publikacji jego obu arcydzielnych dramatów, kiedy Krasiński dał się już poznać jako mistrz rytmicznej prozy. A jednak nie jest to sąd prawdziwy. Wystarczy przypomnieć zachowane juwenilia poety czy wiersze wkomponowane w tekst "Nie-Boskiej komedii". Może jednak Krasiński wstydził się przed Gaszyńskim dziecinnych jeszcze prób rymowania, może zapomniał o lirycznych „wstawkach” do dramatu? Nie wiemy. W każdym razie założenia przyjętego przez Jana Czubka, najbardziej znanego edytora dzieł poety, że należy w jednym tomie zebrać „utwory liryczne” tylko z lat 1833–1858, nie da się obronić. Krasiński pisał bowiem wiersze niemal przez całe życie".

Maciej Szargot (fragment wstępu)

 

Tom 2: Poematy, opracowanie edytorskie Maciej Szargot.

"Współcześnie poematy pisarza należą do dzieł raczej zapomnianych i rzadko czytanych przez niespecjalistów. Inaczej było za życia ich twórcy, wówczas cieszyły się one dużą popularnością i były wznawiane – czasem niejednokrotnie. Wydawano je w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XIX wieku, niekiedy w prasie, częściej w osobnych tomikach, jedynie "Resurrecturis" ukazało się także jako druk ulotny. Poeta konsekwentnie zachowywał anonimowość. Krył się za postaciami fikcyjnymi (Stefan Szczęsny Bogdan Mielikowski w "Trzech myślach pozostałych po śp. Henryku Ligenzie zmarłym w Morreale 12 kwietnia 1840 roku", Spirydion Prawdzicki w "Psalmach przyszłości") lub realnymi (Konstanty Gaszyński w "Przedświcie", Stanisław Egbert Koźmian w "Dniu dzisiejszym" i "Ostatnim" – tu zasugerowano niejasną atrybucję, drukując w 1849 roku pod jedną okładką dzieła Krasińskiego i Koźmiana) bądź w żaden sposób nie podpisywał poematu. Charakterystyczne jest jednak to, że "Ostatni" w pierwszym i drugim wydaniu pojawia się z mniej lub bardziej wyraźnym wskazaniem, że utwór stanowi dzieło Koźmiana, a w trzecim – że został napisany anonimowo. Wznowienia różniły się od pierwodruków nie tylko charakterem i miejscem publikacji (w czasopiśmie lub samodzielnym tomiku jak "Resurrecturis", odrębnie albo w otoczeniu innych utworów, takich jak "Dzień dzisiejszy" i "Ostatni"). Bywały także w znaczący sposób odmienne od wydań wcześniejszych: "Psalmy przyszłości" w edycji z 1848 roku zostały wzbogacone w dwa teksty poetyckie i prozatorską odpowiedź na zarzuty sformułowane przez Juliusza Słowackiego w Odpowiedzi na „Psalmy Przyszłości” Spirydionowi Prawdzickiemu. Trzecie wydanie "Ostatniego" różni się zaś w wielu aspektach od dwóch poprzednich edycji".

Maciej Szargot (fragment wstępu)

 

Tom 3: Dramaty, vol. 1–2, opracowanie edytorskie Magdalena Bizior-Dombrowska.

"Pierwszą próbę dramatyczną” Zygmunt Krasiński stworzył w 1832 roku – była to wersja pierwotna "Irydiona", która nigdy nie ujrzała światła dziennego, poeta zniszczył ją przed ukończeniem. Jest to ważna informacja dla dziejów dramatopisarstwa autora "Przedświtu", ponieważ niemal wszystkie jego dramaty (z wyjątkiem "Nie-Boskiej komedii") powstawały długo, z przerwami, w mękach i trudach, które poeta często porównywał do bólów porodowych. Pracę utrudniały mu nie tylko choroby i przeżycia miłosne, ale przede wszystkim rozległe i skomplikowane tematy historyczno-polityczne, których podjęcie wiązało się z solidnym przygotowaniem. Szczególnie wymagające okazały się pod tym względem "Irydion" i "Wanda", a dowodem ogromnej pracy Krasińskiego są bez wątpienia sporządzone przez niego przypisy do tych utworów. Jeden dramat został zatem przez poetę zniszczony, trzech dramatów – "Wandy", ["Roku 1846"] i "Nie-Boskiej komedii. Części pierwszej" – romantyk nigdy nie ukończył, pozostawiając je w rękopisach. Nie zrealizował też dzieła swojego życia, które miało jemu i jego ukochanej Beatrice (Delfinie Potockiej) zapewnić nieśmiertelność – projektu trylogii "Nie-Boskiej komedii". Krasiński za życia był więc tak naprawdę autorem tylko dwóch dramatów – "Nie-Boskiej komedii" i "Irydiona" – ale i tak sławę zyskał jako dramatopisarz (co prawda anonimowy, lecz w wielu kręgach przecież rozpoznany), genialny autor „cudnie pięknego” "Irydiona" i jako „poeta ruin”. Za sprawą "Nie-Boskiej komedii" stał się twórcą dramatu narodowego, rozsławionego przez Adama Mickiewicza dzięki jego wykładom w Collège de France. "Irydion" uczynił zaś z niego – jak to ujął autor "Dziadów" – jednego z największych poetów XIX wieku".

Magdalena Bizior-Dombrowska

 

Tom 4: Małe formy narracyjne, wstęp i redakcja naukowa Dorota Kulczycka i Agnieszka Markuszewska, współpraca edytorska Barbara Linsztet, Marcin Lutomierski i Michał Sokulski.

"Utwory pomieszczone w czwartym tomie "Dzieł zebranych" Zygmunta Krasińskiego tylko z pozoru można obdarzyć wspólnym mianem „parapowieści” czy „próby powieściowej” (Sudolski w "Mściwym karle i Masławie" dostrzega „próbę stworzenia narodowej powieści frenetycznej”, „próbą powieściową” jest natomiast dla niego "Sen Elżbiety Pileckiej"). „Powieścią”, a nawet „próbą powieści”, na pewno nie jest "Panie Kochanku". "Teodoro, król borów" i "Gastołd" przypominają z kolei jednowątkowe nowele. Z ostrożnością należy też podejść do terminologii zaproponowanej przez Juliusza Kleinera, który "Pana Trzech Pagórków" nazwał „powieścią pseudohistoryczną”. Zebrane w prezentowanym tomie teksty literackie nie są także „próbami fabularnymi czy próbami epickimi”, gdyż do tej grupy utworów równie dobrze można włączyć teksty wierszowane (trzeba bowiem pamiętać, że w romantyzmie wątki fabularne pojawiały się chociażby w balladach i powieściach poetyckich). Najwłaściwszą dla nich nazwą jest zatem określenie „małe formy narracyjne”, stosunkowo neutralne, opisowe i porządkujące w pewnym stopniu owe fabuły jako wymykające się jednoznacznym klasyfikacjom tradycyjnej genologii".

Dorota Kulczycka
Agnieszka Markuszewska

 

Tom 5: Władysław Herman i dwór jego, opracowanie edytorskie Mirosław Strzyżewski, współpraca Barbara Linsztet i Magdalena Rajewska.

"Władysław Herman i dwór jego. Powieść historyczna z dziejów narodowych XI wieku" to utwór dziś nieco zapomniany w dorobku Zygmunta Krasińskiego, interesujący tylko historyków literatury zajmujących się dziejami powieści w Polsce lub twórczością autora. Tymczasem powieść ta spełnia w dużym stopniu atrybuty romansu rycerskiego, utworu awanturniczo-przygodowego z historią w tle i wyrazistym przesłaniem moralnym, ze scenami teatralnymi i nawet filmowymi (batalistycznymi), co może zainteresować chociażby młodego odbiorcę lub miłośnika dawnych narracji historycznych. Tym bardziej że frenezja, gotycyzm oraz „zemsta szaleje tu po prostu w tej trzytomowej powieści, szerzy spustoszenie i zbiera trupy”. Powieść Krasińskiego jest dokumentem wyobraźni młodego pisarza romantycznego. Ukazuje popularne u progu romantyzmu niemal fantastyczne wizje początków państwa polskiego i ówczesnych stosunków społecznych. Z koncepcją języka artystycznego opartego na archaizacji i tworzeniu neologizmów stylizowanych na dawne słownictwo, zabiera w podróż do nieistniejącego świata historii, współtworząc rodzimy mit „wieków średnich”, które Krasińskiemu kojarzyły się przede wszystkim ze szlachetnymi postawami bohaterów, zmaganiami rycerzy, idealną miłością i gwałtownymi na miarę szekspirowską wybuchami namiętności. Zarys nielicznych faktów potwierdzonych źródłowo oraz wiele zmyślonych wątków wyprowadzonych z nieudokumentowanych przekazów historycznych współtworzą fabułę romansową, rozpostartą między „pamięcią kulturową i kulturową niepamięcią”, fabułę, której nie należy przedstawiać – jak to niestety często czyniono – tylko w kontekście biografii twórczej młodzieńca z bogatego rodu, stawiającego ledwo pierwsze kroki w pisarskim zawodzie. Do dziś pokutują w literaturze przedmiotu deprecjonujące uwagi historyków powieści – „utwór robi wrażenie wypracowania szkolnego”, „utwory jeszcze na wpół dziecinne” (o "Grobie rodziny Reichstalów" i o "Władysławie Hermanie"), „najdłuższy z grzechów młodości” – które znacząco wpłynęły na odbiór utworu. Powieść ta jednak całkiem udatnie ilustruje romantyczne mity o wiekach średnich, ujawnia też fantazmaty wyobraźni i fantasmagorie literackie, które przetrwały próbę czasu i nadal są obecne w obiegu kultury popularnej. Także eseistyka historyczna nigdy się ich przecież nie pozbyła, choć twardo o to zabiegała".

Mirosław Strzyżewski

 

Tom 6: Proza poetycka, vol. 1–3, opracowanie edytorskie Agnieszka Markuszewska, tłumaczenie z języka francuskiego Joanna Pietrzak-Thébault.

"W edycji zastosowano chronologiczny układ tekstów, z uwzględnieniem lat ich powstawania, a nie wydawania (drukiem za życia i za zgodą autora ukazało się jedynie trzynaście utworów), na końcu woluminu drugiego "Prozy poetyckiej" umieszczając teksty domniemanego autorstwa Zygmunta Krasińskiego, opublikowane we francuskojęzycznych czasopismach w latach 1830–1832. Wbrew tradycji edytorskiej, utworów poety nie podzielono na teksty „polskie” i „francuskie”. Tak postąpił chociażby Jan Czubek w tzw. wydaniu jubileuszowym dzieł Krasińskiego z 1912 roku, który pisane w języku polskim „utwory młodzieńcze” (1825–1832) zamieścił w pierwszym tomie przygotowanej przez siebie edycji, a teksty francuskie zebrał w tomie ósmym, ostatnim, dzieląc go ponadto na dwie części: część z oryginałami (cz. 1) i tłumaczeniami pióra Leopolda Staffa i Konstancji Morawskiej (cz. 2). W prezentowanym, nowym wydaniu wskazane utwory, opatrzone tutaj swoistym znacznikiem rodzajowo-gatunkowym „proza poetycka”, potraktowano jako jedną, uzupełniającą się całość artystyczną, zogniskowaną wokół tej dziedziny twórczości Krasińskiego, która często wykraczała poza fabularne i narracyjne schematy (ale i w nich nierzadko się mieściła) i która z tego właśnie powodu była i jest zazwyczaj marginalizowana w literaturze przedmiotu. Teksty pomieszczone w tomie, przypomnijmy, w wielu przypadkach stały się bowiem zapisem indywidualnego doświadczenia autora, pisarstwem na wskroś przenikniętym „żywiołem autobiografizmu” i liryczności, w którym wydarzenia rzeczywiste połączyły się z fikcją literacką, zdarzeniami i przeżyciami jedynie wyobrażonymi".

Agnieszka Markuszewska

 

Tom 7: Pisma dyskursywne, vol. 1–2, opracowanie edytorskie Bartłomiej Kuczkowski, tłumaczenie z języka francuskiego Renata Jarzębowska-Sadkowska i Joanna Pietrzak-Thébault.

"Pisma dyskursywne. Specyficzna to – z kilku powodów – część spuścizny Zygmunta Krasińskiego. Po pierwsze, na teksty opatrzone tym mianem składa się bodaj najbardziej różnorodna tematycznie twórczość autora, a dotycząca problematyki filozoficznej, politycznej, teologicznej, historycznej, społecznej i krytycznoliterackiej. Po drugie, mimo tak szeroko zakreślonego uniwersum intelektualnego, mnogości wątków i odniesień, tekstydyskursywne odznaczają się jednocześnie uchwytną spójnością, a ich lektura – wyraźniej niż dramaty czy proza poetycka – pozwala śledzić dojrzewanie intelektualne autora, drogę od młodzieńczych wypowiedzi na temat literatury i historii, przez dojrzałe przemyślenia filozoficzne i historiozoficzne z lat czterdziestych, aż do naznaczonych poczuciem klęski listów politycznych i relacji spisanych pod koniec życia. Wreszcie, osobliwość pism dyskursywnych wyraża się również – a może przede wszystkim – w tym, że Krasiński, autor „fragmentów”, „kawałków”, „rzeczy”, „utworów”, „wersów”, „drobiazgów”, „rysunków” – nigdy „tekstu dyskursywnego” nie napisał. Określenie to stanowi novum nie tylko w kontekście wydawniczych przedsięwzięć związanych z twórczością Krasińskiego, ale również w praktyce edytorskiej w ogóle. Gdyby kierować się wyłącznie tradycją, która wyłania się z analizy poprzednich edycji dzieł poety, teksty pomieszczone w tomie należałoby opatrzyć mianem „pism filozoficznych i politycznych”. Takie nazewnictwo przyjmuje bowiem Jan Czubek w siódmym tomie wydania jubileuszowego z 1912 roku, a powiela je następnie Paweł Hertz w edycji z 1999 roku, będącej swoistym uzupełnieniem trzytomowych "Dzieł literackich" ogłoszonych w 1973 roku. Tytuł "Pisma dyskursywne" uznano jednak za określenie bardziej adekwatne do specyfiki poszczególnych tekstów"

Bartłomiej Kuczkowski

 

Tom 8: Aparat krytyczny, redakcja naukowa Agnieszka Markuszewska i Mirosław Strzyżewski.

Brak recenzji

Na razie nie ma recenzji dla książki. Możesz napisać własną!!!

Napisz recenzję

Napisz własną recenzję

Captcha

Newsletter

Jeśli są Państwo zainteresowani otrzymywaniem aktualnych informacji z Wydawnictwa Naukowego UMK, prosimy o zapisanie się do listy odbiorców naszego newslettera.

Dodano do koszyka:

Lorem ipsum