Mirosław Strzyżewski

Romantyczna nieskończoność. Studium identyfikacji pojęcia

Wysyłamy w ciągu 5 dni
ISBN:
978-83-231-2503-7
Rok wydania:
2010
Liczba stron:
348
Nr wydania:
pierwsze
Typ okładki:
twarda
Wydawca:
Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika

37,70 zł

twarda

Mirosław Strzyżewski

Romantyczna nieskończoność. Studium identyfikacji pojęcia

Kategoria produktu:

Wędrowiec, pielgrzym, podróżnik, filozof, mistyk, uczony, każdy, kto próbuje zgłębić sekret, przekroczyć granice poznania, wykreować nowe światy, zejść w głąb, odwiedzić kopalnie minerałów i zapuścić się w otchłanie własnej jaźni - w takiej czy innej formie, prędzej czy później dotyka Schillerowskiej epifanii. Romantyk odkrywa raz jeszcze, idąc śladami starożytnych i nowożytnych uczonych i artystów, nieznany wymiar kosmosu, świata, egzystencji, niechybnie stając u wrót nieskończoności. I tu częstokroć dociera do granicy wysłowienia: „Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie". Albowiem wiedza jest w jego przekonaniu językowo niewyrażalna, akonceptualna, nie daje się zamknąć w ramy określonych pojęć i kategorii, których zresztą nie staje, by objąć bogactwo wrażeń i odczuć, jakie przynosi dzieło otwarte świata i kosmosu. Zwłaszcza, gdy zbliża się do sacrum, bądź wprost czuje obecność Boga. Wówczas, jak rzecz zanotował jeszcze przed Adamem Mickiewiczem Friedrich Hölderlin:

Na ogół musimy milczeć; nie wiemy, jak zwać święte.
Serca biją, lecz mowa - utyka, nie nadąża.

Co począć w takiej sytuacji? Jak opowiedzieć własną historię poznania? W jaki sposób przekazać doświadczenie nienazwanego i niewyrażalnego? To ukryty i swoisty mgławicowy dyskurs. Możliwe, że jeden z najważniejszych w romantyzmie, dotykający wszak nie tylko granic poznania i języka, ale i progu tajemnicy, za którą kryje się romantyczne sacrum: Bóg, Wszechświat, Natura.

 

Wyróżnienie w Konkursie na Najtrafniejszą Szatę Edytorską Książki Naukowej (2011)

Wyróżnienie specjalne za szczególną szatę graficzną publikacji w Konkursie na Najlepszą Książkę Akademicką i Naukową ACADEMIA (2010)

Romantyczna nieskończoność. Studium identyfikacji pojęcia
Uwagi wstępne (9)
Na pograniczu nauk i filozofii
Nieskończoność w romantycznej filozofii i teorii estetycznej. Kontekst europejski (84)
Nieskończoność w romantyzmie polskim (127)
Zamiast zakończenia (162)
Romantische Unendlichkeit (Studie über den Begriff). Zusammenfassung (171)
Romantic infinity (A study of the concept). Summary (179)
Bibliografia (wybór) (185)

Ku nieskończoności. Wiersze
Adam Mickiewicz  Hymn na dzień zwiastowania N.P. Maryi (199)
Droga nad przepaścią w Czufut-Kale (201)
Góra Kikineis (202)
Farys (203)
Rozmowa wieczorna (211)
Rozum i Wiara (214)
Widzenie (217)
Snuć miłość... (220)
Nad wodą wielką i czystą... (221)
Juliusz Słowacki  Rozłączenie (225)
Na szczycie piramid (227)
Zachwycenie (229) Jest najsmutniejsza godzina na ziemi... (231)
Anioł ognisty - mój anioł lewy... (232)
Baranki moje... (233) Kiedy pierwsze kury Panu śpiewają... (234)
Zygmunt Krasiński  Mógłem być z Tobą na ziemi szczęśliwy... (237)
Jak anioł spadły, leżący w piękności... (238)
Zimny rozsądek w tobie się opiera... (240)
Do D. Po śmierci (242)
Tam, gdzie jezior trzy na dole... (246)
Są przeznaczenia, które trwają wiecznie... (247)
Na Sybir! (248)
Cyprian Norwid  Dumanie (1) (251)
Modlitwa (254)
Nieskończony. Dialog z porządku dwunasty (256)
Tęcza (261)
Idee i Prawda (265)
Niebo i Ziemia (267)

Wobec nieskończoności. Romantyczna ikonografia (wstęp i oprac. Agnieszka Markuszewska) (269)
Wykaz ilustracji (333)
Indeks osobowy (337)

  • Jacek Hnidiuk

    Co ma wspólnego tybetańska Shirivasta – amulet w postaci geometrycznych splotów, starogrecki i staroegipski Uroboros – wąż zjadający własny ogon oraz znak ∞, który wszyscy znamy z lekcji matematyki? Otóż wszystkie one są symbolami nieskończoności, pojęcia znanego w wielu kulturach, które tematem swojej książki postanowił uczynić Mirosław Strzyżewski.

    Część I jest naukowym opracowaniem badanego pojęcia, merytorycznym przygotowaniem czytelnika do następnych etapów lektury i wprowadzeniem na tory myślenia o kategorii nieskończoności od czasów starożytnych do romantyzmu, na której to epoce szczególnie skupiła się uwaga badacza. Wydaje się jednak, że wobec wieloznaczności pojęcia nieskończoności (o czym możemy również przeczytać we wstępie) i właściwie niemożności jego całkowitego zdefiniowania jedną prostą formułą, która obejmowałaby wszystkie eksplorowane pola naukowej aktywności, równie dobrze podtytuł rozdziału mógłby i powinien chyba raczej brzmieć: „próba identyfikacji pojęcia”.

    Część II to skromna autorska antologia utworów wybranych pod kątem omawianego zagadnienia. Strzyżewski (zapewne z troski o obszerność dzieła) ogranicza się do twórców rodzimych epoki romantyzmu, czyli: Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego i Norwida.

    Część III zawiera wybrane przez Agnieszkę Markuszewską reprodukcje obrazów, których autorami są m.in.: C.D. Friedrich, K.F. Schinkel, J.M.W. Turner, T. Cole, W. Blake.

    Strzyżewski, w celu wyjaśnienia i wyprowadzenia „rodowodu” pojęcia oraz jego realizacji w różnych dziedzinach nauki, odwołuje się m.in. do znanego paradoksu Zenona z Elei o Achillesie i żółwiu oraz postaci Arystotelesa, Platona, św. Augustyna, św. Tomasza z Akwinu, Giordana Bruna, Pascala, Kartezjusza, Shelleya, Goethego, Blake’a, Kanta, Śniadeckiego, Mochnackiego i wielu innych. Nie ogranicza się wyłącznie do poetów czy pisarzy i filozofów, odkrycia służące poznawaniu wszechświata, jak chociażby heliocentryczna teoria Mikołaja Kopernika, wpływały również na religię, filozofię, literaturę czy teologię, a więc także pośrednio oddziaływały na przeciętnego zjadacza chleba. Autor ukazuje wielopłaszczyznowość pojęcia nieskończoności, które możemy odnosić też do astronomii, fizyki lub matematyki; nie jest to jednak praca inter- ani transdyscyplinarna, lecz pozostaje w kręgu klasycznie pojmowanych nauk humanistycznych. Należałoby też dodać, że część ikonograficzna książki to doskonałe dopełnienie i zilustrowanie badanego pojęcia. Wprawdzie Strzyżewski kończy swoje badania nad nieskończonością na wieku XIX, ale nazywa też po imieniu współczesnych jej dziedziców, takich, jak Zbigniew Herbert, Czesław Miłosz czy Adam Zagajewski.

    Wydaje się, że książka idealnie współgra tematycznie z Prawdziwym końcem XIX wieku (2010) Ewy Paczoskiej na zasadzie „od ogółu do szczegółu”. Paczoska starała się wykazać, że pewne wypracowane w owym wieku wzorce literacko-kulturowe nadal są silnie obecne w literaturze i społecznej świadomości, a Strzyżewski wybiera konkretny motyw, który w polskim romantyzmie stał się, wedle jego słów, „integralnym elementem obrazu świata”. Jak wskazuje tytuł dzieła, to jedynie studium, które jednak bez wątpienia daje asumpt do bardziej monograficznego ujęcia. Książka jest zatem, choć zabrzmi to paradoksalnie, początkiem nieskończoności, bo nieskończoność nadal fascynuje ludzi jako sens literacki i przedmiot badań nauk ścisłych.

    https://forumakademickie.pl/recenzje/poczatek-nieskonczonosci/
    "Forum Akademickie" 2011, nr 5, . 71.
  • Stefan Melkowski

    Związany z naszym uniwersytetem prof. Mirosław Strzyżewski jest przede wszystkim historykiem i teoretykiem literatury, ale bywa też krytykiem literackim, a i w ogóle jako autor przekracza granice między różnymi dziedzinami humanistyki. Krąży wokół wielu różnych dziedzin, zajmując się granicami między różnymi tematami, problemami i konwencjami. Wynika stąd bogactwo tak tematów, jak i metod. Pogranicza to rzecz ważna w kulturze Zachodu. W dziedzinie kultury najważniejsze z nich przebiegają między historią, literaturą, filozofią i sztuką, a także religią. Właśnie Strzyżewski lubi zapuszczać się w rejony graniczne i sąsiedzkie, zajmując się oprócz literatury także historią, filozofią i problematyką społeczną. Ważna jest każda dziedzina, i każda sprawa, niezależnie od zachodzących między nimi kontrowersji. Wszystkie one zarówno wspierają się, jak i walczą ze sobą. W ten sposób powstają zupełnie nowe zjawiska kulturowe, a wszystkie razem tworzą tę wspaniałą rzeczywistość, którą nazywamy kulturą europejską, czy kulturą Zachodu. Wprawdzie nie jest to całość problematyki kulturowej naszego globu, ale dla nas najważniejsze są przecież sprawy dziejące się u nas, więc - nie zapominając o reszcie świata - mamy prawo ograniczyć nasze rozpoznania i komentarze do spraw najbliższych. Leży oto przede mną nowa książka Mirosława Strzyżewskiego zatytułowana "Romantyczna nieskończoność. Studium identyfikacji pojęcia". Jest to rzecz o co najmniej trzech segmentach naszej kultury: historii, filozofii i literaturze. Zatem jest to również studium o pograniczności tych wielkich dziedzin, bo każda z nich musi się przecież spotkać z pozostałymi, każdą oddzielnie. Zainteresowania autora prezentowanej książki skupiają się na problematyce: "co się bada?", ale także i: "jak się bada?". Jesteśmy jeszcze przed próbą głębszej analizy i oceny, ale już teraz można stwierdzić, że próba ta zaowocowała wiedzą ze wszystkich wielkich dziedzin kultury. Jak już wspominałem, książka to historyczna, a i teoretyczna zarazem, ukazuje ważne zjawiska w przestrzeni, ale i w czasie, opatrując je filozoficznym komentarzem. Jako wnikliwy czytelnik, chcę dotrzeć do wnętrza prezentowanej pracy. Spróbujemy zatem skonstruować metodyczną ścieżkę, za pomocą której wejdziemy do jej wnętrza i omawianych tam zjawisk. Niech przewodnikami w tej wędrówce będą słowa prezentowane w tytule i podtytule dzieła. Czym na przykład jest "identyfikacja"? Według słownika języka polskiego jest to upodobnianie swojej lub czyjejś osobowości do wybranego modelu, własnego czy też obcego. A teraz słowo klucz: "nieskończoność". Słowo to jest powszechnie zrozumiałe, ale zarazem elitarne. A znaczy: nie mający końca, bezgraniczny, bezkresny, czyli - bezmiar. Jest to sygnał, że książka dotyczy rzeczy trudnych i skomplikowanych. Ze słowem "romantyczna" nie ma większego kłopotu, bowiem jest ono tu stosowane dla określonej epoki czy prądu literackiego. Natomiast słowo "pojęcie" to rzeczywistość, która właśnie chowa się w słowie logos. Wreszcie słowo "studium", z którym jest najmniej kłopotu, bo to synonim słowa rozprawa (naukowa). Zatem z analizy tytułu wynika, że mamy do czynienia z granicami tych wszystkich dziedzin, ale także z ich wzajemnym przenikaniem. Teraz pokrótce o jej zawartości. Pamiętajmy, że najważniejsze składniki kultury ludzkiej, te które pozostały w Europie, zostały powołane do istnienia w Helladzie, w tym wielkie atrybuty człowieczeństwa i ludzkości zawarte w takich zjawiskach, jak filozofia czy poezja. Jeśli chodzi o filozofię (tj. o umiłowanie mądrości), to źródeł musimy szukać przed wiekami, właśnie w Helladzie. Już przed dwudziestu kilkoma wiekami rozpoczął się tam wielki spór, którego echa znalazły się także w prezentowanej tu monografii. Chodzi o podstawowe stanowiska dotyczące egzystencji ludzkiej, które reprezentowali dwaj wielcy - Platon i Arystoteles. Ten pierwszy podzielił świat - powołany do istnienia przez Demiurga - na świat rzeczy, które są jedynie odbiciem świata idei, i na świat tychże idei. No, ale jeszcze za życia Platona pojawił się Arystoteles, który przywiązał idee do rzeczy jako ich formę. Gdy w pierwszych wiekach naszej ery pojawiło się chrześcijaństwo, szukano intelektualnej oprawy dla interpretacji głoszonej Ewangelii. Zdawało się, że dla ludzi nowej wiary filozoficzną podporę będzie stanowił Platon, który przecież przedstawiał istotność świata ducha. I to się zaczęło realizować - przecież święty Augustyn był platonikiem. Ostatecznie jednak podejście to się nie przyjęło. Wprawdzie najpierw "ochrzczono" filozofię Platona, ale wkrótce okazało się, że bardziej przydatny dla nowej rzeczywistości był Arystoteles. Zdołał to udowodnić, a i przekonać współwyznawców, benedyktyn zwany Tomaszem z Akwinu (także święty, podobnie jak Augustyn). Oczywiście, myśl św. Augustyna także istnieje w Kościele. Zatem "ochrzczono" również Arystotelesa, a św. Tomasz uchodzi za twórcę filozofii zwanej tomizmem, która aż do XX wieku była oficjalną filozofią kościoła katolickiego. Rozwinąłem tę sprawę, jako jedną z wielu, które inspirują książkę Strzyżewskiego, a i są przez nią inspirowane, by pokazać, że jest ona pełna bardzo interesujących spraw dotyczących dziejów kultury europejskiej. Są to jak gdyby zbliżenia, rozbudowane fragmenty, które rozszerzają problematykę książki. Okazuje się, że jest ona bardzo wielostronna. Kolejne "zbliżenie" w omawianej książce dotyczy myśli renesansowej, a więc odrodzenia, problematyki filozoficznej w Europie. Sporo miejsca poświęcił autor także oświeceniu, szczególnie niemieckiemu, odbywającemu się w kręgu dwóch wielkich - Kanta i Goethego, a także licznego grona znakomitych myślicieli i pisarzy. Jest także polska myśl epoki romantyzmu w pierwszej połowie XIX wieku. Szkoda, że z pominięciem wypowiedzi Mickiewicza, Słowackiego i Norwida (jest tylko artykuł Zygmunta Krasińskiego). Natomiast znakomitym pomysłem jest dodanie do książki dwóch aneksów. Jeden to wybrane wiersze Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego i Norwida - szkoda, że bez autorskiej interpretacji. Drugi aneks, przygotowany przez Agnieszkę Markuszewską: "Wobec nieskończoności. Romantyczna ikonografia", zawiera, oprócz artykułu wstępnego, reprodukcję kilkudziesięciu obrazów z epoki. Podsumowując, książka, z którą warto się spotkać w roli czytelnika.
    Recenzja opublikowana w miesięczniku "Głos uczelni" (1/2011)
Napisz recenzję

Napisz własną recenzję

Captcha

Newsletter

Jeśli są Państwo zainteresowani otrzymywaniem aktualnych informacji z Wydawnictwa Naukowego UMK, prosimy o zapisanie się do listy odbiorców naszego newslettera.

Dodano do koszyka:

Lorem ipsum